Czy można pozyskać nowych klientów lub sprzedawać produkt poprzez social media?

Na to pytanie odpowiem: stanowczo tak!

Zdecydowałem się napisać o mediach społecznościowych, gdyż zauważyłem że większość naszych klientów, choć oczywiście nie wszyscy, wciąż nie zdaje sobie sprawy, jaką siłę oddziaływania mają te narzędzia marketingu.

Ciekawym przykładem tego ogromnego wpływu mogą być chociażby wiralne reklamy, które z niezwykłą szybkością rozprzestrzeniają się w sieci, zdobywając uwagę odbiorców, bez ponoszenia żadnych kosztów dystrybucji przez reklamodawcę. Oczywiście warunkiem osiągnięcia takiej popularności jest doskonały, oryginalny czy zabawny pomysł na reklamę, która wzbudzi zainteresowanie tak wielu internautów. Wirale to bardzo efektywna forma reklamy, angażująca odbiorców w dużym stopniu, która już dawno została zauważona przez duże firmy i nadal z wielkimi sukcesami jest wykorzystywana jako skuteczne narzędzie marketingu w sieci.

Jako specjalista marketingu online zauważyłem, że mimo dużej skuteczności czy czasami wręcz siły rażenia mediów społecznościowych, nieraz jest mi trudno przekonać klientów do inwestycji w media społecznościowe. Wydaje się, że mimo swych niewątpliwych zalet, wciąż nie jest to rozpowszechniona i popularna metoda reklamy.

Z drugiej strony oczywiste jest, że producenci i dystrybutorzy w coraz większym stopniu przywiązują uwagę do tych alternatywnych kanałów dystrybucji.

O Facebooku czy Instagramie słyszał właściwie każdy. Nie każdy jednak wie, że mogą być one wykorzystywane jako element kreatywnego i skutecznego marketingu. W dzisiejszych czasach Facebook jest przy prowadzeniu B2C (Business-to-Consumer) elementarnym i niezbędnym narzędziem.

Jak można poprzez Facebooka uzyskać nowych klientów?

Podstawą jest oczywiście posiadanie konta na Facebooku, które można założyć w zaledwie pięć minut. Do celów businessowych można również wykorzystać swoje prywatne konto. Dzięki temu nasi facebookowi znajomi mogą stać się również naszymi stałymi klientami.

PS: Prywatne używanie Facebooka to, moim zdaniem, z marketingowego punktu widzenia, zupełna strata czasu. Pisanie i publikowanie gdzie się w weekend było i co się zjadło raczej nie pomoże nam w prowadzeniu działalności gospodarczej czy w zdobywaniu nowych klientów oraz zleceń.